fbpx

Co zazwyczaj odpowiadasz, gdy ktoś chwali Twoją sukienkę? Albo mówi Ci, że fajnie Ci w tej fryzurze, że chyba schudłaś? Co mówisz, gdy ktoś pochwali, że z czymś radzisz sobie naprawdę dobrze? Większość kobiet, które znam rzuca, że sukienka z wyprzedaży, że włosy to w sumie miały wyglądać inaczej, nie schudłam, a przytyłam, a to, co mi się udało to chyba fartem. Nigdy nie wygląda dobrze i nic dobrze nie robi. A gdyby tak po prostu przyjąć komplement i w niego uwierzyć? Nie tylko od święta, a każdego dnia. Poczuć, że jest się naprawdę wyjątkowym.

Polska, to nie jest kraj szczęśliwych ludzi

Mam wrażenie, a może nawet nie wrażenie – ja to wiem (!), że kobiety w Polsce nie potrafią przyjmować komplementów. Ba! Każdy Polak, przynajmniej raz, zapytany o to, co u niego słychać, odpowiedział: “stara bieda”, albo “nic ciekawego”. Czy naprawdę w naszym życiu nie dzieje się nic, co zasługuje na chwilę uwagi? Pewnie oprócz potwierdzenia, masz jeszcze w głowie kilka przykładów tak zwanych “samochwał”. Tak, są także zupełnie skrajne przypadki, u których wszystko układa się wyśmienicie. Mają super pracę, nowy samochód i jadą na genialne, zagraniczne wakacje. Niestety zazwyczaj te wszystkie niesamowicie wyjątkowe powody do dumy są… materialne.

Chwalimy się tym, co mamy. Nie tym jacy jesteśmy i jakich wspaniałych ludzi mamy wokoło. Czy nie zastanawiał Cię nigdy fakt, dlaczego w książkach do języka angielskiego, na pytanie “How are you?” zawsze padają odpowiedzi w stylu “I’m fine”? Może warto czasami uwierzyć w siebie i pomyśleć, że właściwie jesteś naprawdę fajną osobą?

Czy boisz się komplementów?

Dosyć o Polakach, wróćmy do kobiet. Jeśli boisz się komplementów, albo nie umiesz ich przyjmować, to mam dla Ciebie złą informację – niedługo Dzień Kobiet. Będzie tego sporo! Pewnie posypią się kwiatki, drobne prezenty i miłe słowa.

Jeśli komplement przyjmujesz z jakiejś konkretnej okazji, jest Ci go prościej przetrawić. Wiesz, jaką intencję miał autor, łapiesz związki przyczynowo-skutkowe. Jest okazja, jest miły gest. A co w sytuacji, gdy znajoma z pracy powie Ci, że ładnie wyglądasz? Od razu zaczynasz węszyć spisek, zastanawiać się, dlaczego to powiedziała, czego właściwie od Ciebie chce. Czy serio tak myśli, czy może tylko się podlizuje. Nie przyjmujesz do wiadomości, że może po prostu tak uważa.

Kobiety w Polsce mają niską samoocenę. Zazwyczaj są za grube, zdecydowanie rzadziej za chude, ale jednak! Mają zbyt kręcone, albo zbyt proste włosy. Są za niskie, albo za wysokie. Nie potrafią mówić po angielsku, bo boją się, że popełnią błąd. Nie chcą mówić, że dobrze gotują, wychowują,pracują, bo może przez przypadek za bardzo się sobą pochwalą.

Boisz się komplementów, nie chcesz uwierzyć, że jesteś absolutnie wyjątkowa? A może po prostu komplementy Cię peszą? Nie lubisz słuchać o sobie.

Spójrz w lustro – co widzisz?

Co myślisz stojąc rano przed lustrem? Jaka jest Twoja pierwsza myśl? Najpierw widzisz cienie pod oczami i pierwsze zmarszczki, czy piękny kolor oczu i setki uśmiechów, które odcisnęły się na Twojej twarzy. Co w sobie lubisz, z czego jesteś dumna? Ja lubię swoją twarz i moje nogi. Jestem dumna z moich dzieci, i z tego,że odważyłam się do Ciebie napisać. Cenię swoją szczerość i poczucie humoru. Jest jeszcze kilka rzeczy, ale o tym innym razem, teraz Ty jesteś najważniejsza!

A jeśli w tym lustrze zobaczysz swoją koleżankę, czy jesteś dla niej mniej krytyczna? Patrząc na inną kobietę, na pewno szybko dostrzegasz jej zalety. To, jak się uśmiecha, jak dobrze dobrała dodatki do sukienki, że jest radosna i miła. Jesteś w stanie wymienić na szybko 3 pozytywne cechy wyglądu i charakteru swojej przyjaciółki, koleżanki, mamy, siostry? Myślę,że nie masz z tym większych problemów.

Uwierz w siebie – jesteś wyjątkowa!

Chcę, żebyś była dla siebie trochę mniej krytyczna i wymagająca, żebyś zaczęła cieszyć się szczegółami i dostrzegała swoje piękno. Jesteś wyjątkowa, uwierz w to! Nie musisz wszystkiego robić perfekcyjnie, pod linijkę, możesz się czasami mylić, popełnić błąd, możesz mieć słabszy dzień. Ciesz się z komplementów i przyjmuj je z radością. Nie każde dobre słowo musi mieć drugie dno.

Zamiast tłumaczyć się, ile wydałaś na te fajne buty, i że nie były drogie, bo na promocji, powiedz po prostu: “dziękuję!”. Przyjmij komplement, nie tłumacz, że to zadanie wykonałaś wyjątkowo dobrze, bo tak jakoś wyszło. Naucz się przyjmować komplementy, tak po prostu. Wiem, że kilka rzeczy może Cię w sobie wkurzać, ja też tak mam, ale postaw sobie realny cel, spójrz na siebie łagodniejszym okiem. Wiesz, zdradzę Ci sekret – najczęściej nikt nie zauważy tego, co Cię trapi, dopóki mu tego nie powiesz.

Wiem, nie jest to proste, właściwie to jest to bardzo trudne. Jak oswoić się z komplementami? Powiedz coś miłego innej kobiecie. Mamie, przyjaciółce, może Pani Krysi z warzywniaka. Mów to, co widzisz, schlebiaj, dostrzegaj i sprawdź, że można skomplementować inną osobę tak po prostu, bez powodu. No i jeszcze jedna rada – zacznij się uśmiechać, do siebie i do innych, na ulicy, pod prysznicem i w zatłoczonym tramwaju. Fajnie Dzień Kobiet świętować codziennie!

[the_ad id=’644′]

5 komentarzy

  1. Zawsze dziwiło mnie, że u nas ‘stara bieda’, a za oceanem zawsze jest OK! Chociaż tam się dom spalił, matka nie żyje, a pies zachorował, a u nas podwyżka, awans, nowa sukienka i wizja urlopu w jakimś fajnym miejscu. Kurde, szkoda czasu na ‘starą biedę’!

  2. Ciekawy artykuł. Uwielbiam obdarzać ludzi komplementami. Oczywiście adekwatnymi do osoby i wyglądu. Sprawia mi to ogromną radość. 😊

Leave a Response