fbpx
Życie

“Opowieść podręcznej”, czyli serial, który zwalił mnie z nóg (i wciąż nie mogę wstać)

Uwielbiam oglądać seriale, a Ty? Widziałaś “Opowieść podręcznej”? Jeśli nie, to nie martw się – nie będzie spojlerów. Też nie lubię, gdy ktoś zamiast zaciekawić, po prostu zdradza mi zakończenie. Większość seriali oglądamy razem, z mężem. Gdy dzieciaki pójdą spać, potrafimy obejrzeć 2-3 odcinki pod rząd. Są jednak takie pozycje, które oglądam sama, bo to takie typowe kobiece produkcje jak “Plotkara”, czy “Ty”. Trochę inaczej jest w przypadku “Opowieści podręcznej” – temat jest trudny, a sceny są często tak ciężkie, że nie dałabym rady obejrzeć ich w towarzystwie mężczyzny. To serial, który zwalił mnie z nóg.

O co w ogóle chodzi w “Opowieści Podręcznej”?

Pierwszy odcinek zaczęłam oglądać parę miesięcy temu. Pierwsza myśl – co za brednie, o co tu w ogóle chodzi? Ucieczka, faceci z bronią, ograniczenia, dziwne zasady i religijne wstawki. Wszystko wydawało mi się tak nierealne, abstrakcyjne i pozbawione sensu, że długo nie wróciłam do tej szalonej opowieści. Coś jednak nie dawało spokoju w mojej głowie, musiałam obejrzeć kolejny odcinek.

W miarę upływu czasu dowiadujemy się, że akcja dzieje się w Republice Gileadu, która znajduje się na terenie USA. Problem z przyrostem naturalnym, który jest rekordowo niski, sprawia, że w życie wchodzą nowe zasady. Głównym celem staje się większa liczba urodzeń. Kobiety są pozbawione praw, ich celem jest posłuszeństwo mężczyznom. Te, które mają wyłącznie rodzić dzieci to właśnie podręczne. Już kiedyś urodziły dziecko, mogą więc mieć kolejne. Komendanci, którzy zarządzają Republiką przyjmują je pod swój dach i co miesiąc przeprowadzają ceremonię – odbywają stosunek z podręczną, w obecności swojej żony. Oczywiście dla wyższego celu – poczęcia dziecka.

Wszystkiemu towarzyszy wielka wiara w ich boga. Nic nie dzieje się bez jego woli, obecności i bez cytatów ze świętej księgi. Republika Gileadu to państwo religijne, w którym obowiązuje szereg specjalnych rytuałów i zasad, które niekoniecznie wydają się zasadne w nowoczesnym świecie. Co ciekawe, czas staje w miejscu tylko tam. Kobiety są podległe – ich zadaniem jest wyłącznie rodzenie dzieci i służenie mężczyznom. Mniejszości są eliminowane, a słowo “wolność” praktycznie nie istnieje. W innych państwach życie toczy się dalej i niczym nie różni się od naszego.

To opowieść o ogromnym bólu, strachu i uciśnieniu. O świecie, gdzie wszystko trzymane jest w ryzach, gdzie nie możesz być sobą. Wszyscy pilnują się wzajemnie. Nigdy nie jest się samemu. Przedstawione są przerażające obrazy, czasami zestawione ze scenami totalnej rozpusty mężczyzn. Kobiety nie mają własnej tożsamości, podręcznym odbierane są ich własne imiona i przyjmują je po swoich panach – stają się Fredami, Glenami…

Kadry z serialu “Opowieść Podręcznej” (Fot. Materiały prasowe HBO)

Kilka technicznych danych i wiele nagród

“Opowieść Podręcznej” to serial oparty na powieści Margaret Atwood, wydanej w 1985 roku, o tym samym tytule. Premiera światowa to 2017 rok,a na Filmwebie średnia z ponad 45k ocen daje 8,2. Nic dziwnego, serial ten obsypano nagrodami. Pięć Emmy w 2017 i kolejne trzy w 2018, a do tego dwa Złote Globy w 2018. Obsada nie jest przesadnie znana (przynajmniej dla mnie). Chyba dzięki temu łatwiej było mi wejść w świat Podręcznej, którą gra Elisabeth Moss.


Obsada serialu “Opowieść podręcznej”/Alberto E. Rodriguez/Getty Images

Produkcja zachwyca nie tylko scenariuszem, ale także scenografią. Wyobraź sobie czerwone płaszcze, na kilkudziesięciu kobietach, idących po białym śniegu. Widoki z dronów, które pokazują równiutkie rzędy sunących postaci. Świat kontrastów, najdrobniejszych szczegółów i wyjątkowych obrazów. Kostiumów, oddających nastrój sytuacji. Serial warto zobaczyć także dla tych genialnych zdjęć, dla tego perfekcyjnie wykreowanego świata.

Odnajdź cząstkę feministki

Tylko w tym jednym miejscu na ziemi kobiety tracą doszczętnie swoje prawa, a ich jednym celem jest służba mężczyznom i rodzenie dzieci. Im dłużej oglądasz serial, tym bardziej wydaje Ci się, że to możliwe, że być może gdzieś na świecie istnieje właśnie takie państwo. Jeśli zawsze byłaś przeciwna feministkom i uważałaś, że miejsce kobiety jest przy dzieciach i w kuchni, to koniecznie obejrzyj ten serial. Zobacz okropną skrajność, w której nie ma miejsca na wolną wolę. Rządzą faceci, a kobiety są im totalnie poddane.

Jeśli po obejrzeniu przynajmniej jednego sezonu, nie odnajdziesz w sobie cząstki feministki, to bardzo się zdziwię. Dla mnie ten serial jest bardzo trudny, ale wciągający jednocześnie. Czuję całą sobą to, co się tam dzieje i nie potrafię czasami wytłumaczyć sobie, że to tylko film. Na początku historia wydawała mi się absolutną abstrakcją. Im więcej odcinków oglądam, tym bardziej boję się, że to może stać się naprawdę.

Serial jest ciężki. Sceny są często brutalne. Nie daję rady obejrzeć więcej, niż 2 odcinki na kilka dni. Najpierw widzisz gwałconą kobietę, a potem świetnie bawiących się facetów. Chcesz krzyczeć. Widzisz ruch oporu, któremu kibicujesz, trzymasz się każdej małej iskierki nadziei na lepsze jutro, po czym ktoś ją gasi. Płaczesz, gdy widzisz rozdzielane z dziećmi matki.

“Opowieść Podręcznej” to ciężka historia. Na początku tak nierealna, że chce Ci się śmiać. Gdy brniesz w nią i poznajesz kolejne elementy układanki, uśmiech zastępuje smutek, a czasami nawet łzy. Obejrzałam dwa sezony, zbieram siłę na trzeci.

Pod Jego Okiem…

Leave a Response