Życie

Kobiety wstydzą się mówić o okresie, czyli 3 oznaki wstydu i 3 powody obaw

wstyd przed okresem miesiączką

Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego kobiety wstydzą się mówić o miesiączce? Często omijają ten temat, nie rozmawiają o szczegółach i krępują się wymianą doświadczeń. Prawie każda kobieta ma lub miała okres, a mimo to temat jest niezwykle krępujący. Jakie są oznaki wstydu i dlaczego temat krępuje?

Boimy się o mówić o miesiączce

Temat powinien być naturalny, dla każdej z nas. Nie ma przecież nic wstydliwego w tym, że mamy okres. Każda kobieta wie, jak przebiega cały proces i co dzieje się z ciałem kobiety. A mimo to, wciąż w rozmowach unikamy słów, takich jak: okres, miesiączka, menstruacja, krew. Nie żyjemy w średniowieczu, nie potrzebujemy tematu tabu – kobieta podczas okresu jest nadal tą samą nowoczesną kobietą.

Ukrywanie podpasek i tamponów podczas okresu

Kobiety utykają podpaski i tampony po szafkach, aby przypadkiem nikt z domowników i ewentualnych gości, nie zobaczył tych wstydliwych środków higienicznych. To samo dzieje się w miejscach pracy – gdy idziemy do toalety, w zaciśniętych dłoniach chowamy małe, zgrabne koreczki, a w kieszeniach pod długim swetrem, ukrywamy foliowe zawiniątka.

No i jeszcze to typowe, szeptane po cichutku pytanie: masz pożyczyć tampona/podpaskę? No tu trzeba przyznać, że nawet gdy bardzo nie lubimy osoby pytającej, to w takiej chwili uaktywnia się solidarność jajników i jeśli mamy – to damy!

Plama krwi na spodniach = żenada roku

Podczas okresu, co chwilę sprawdzamy też to, czy przypadkiem nie mamy plamy na spodniach. Robimy to tak często, że pewnie ktoś, kto nas obserwuje ma niezły ubaw. I nie, żeby to było proste zadanie! Trudzimy się, kombinujemy, zamiast zapytać koleżanki: Hej, czy mam plamę na spodniach? Czuję, że przecieka mi podpaska, możesz dać mi znać, jak to zauważysz? Tak proste i trudne zarazem.

Nie rozmawiamy z facetami o miesiączce i… kobietami też!

Mogę zrozumieć, że krępuje nas rozmowa z facetem – ojcem, kolegą, wujkiem (z mężem już mnie dziwi), ale z inną kobietą? Ważymy słowa, boimy się mówić zbyt obrazowo i staramy się omijać temat. Nie raz rozmawiając z koleżankami czuję napięcie, czasami nawet zaczynają się tłumaczyć: przepraszam, że mówię tak wprost, ale… Ale co? Obie jesteśmy kobietami, więc właściwie dlaczego przepraszasz?

Jak facet reaguje na okres? Jeśli jest inteligentny i wie skąd się biorą dzieci, reakcja powinna być taka, jak na każdy inny temat. Nie zakładajmy z góry, że będzie to dla niego bardzo krępujące.

Dlaczego unikamy tematu miesiączki?

Dla mnie temat ten jest zupełnie normalny, nie krępuję się i mówię o okresie bez ściszania głosu. Na liście zakupów, którą przekazuję mężowi też często znajdują się podpaski i tampony – nie czuję zażenowania. Rozumiem jednak, że niektóre kobiety nie mogą przekroczyć tej bariery.

Tylko dlaczego temat ten jest tak trudny? Powodów może być wiele, ale trzy z nich wydają mi się być tymi najważniejszymi – brak rozmowy z mamą, trauma z dzieciństwa, problem medyczny.

Moja mama nie rozmawiała ze mną o okresie

Bardzo często okazuje się,że w domu rodzinnym nie rozmawiałaś otwarcie o okresie. Mama rzuciła kilka szybkich słów wytłumaczenia, a potem to już tylko dbała o to, żeby nie zabrakło podpasek. Oczywiście skrzętnie przechowywanych w ukrytej szafce! Jeśli od małego tworzy się wokół miesiączki temat tabu, naturalnym będzie to, że gdzieś w środku będziesz się go wstydzić. Gdy przez 18 lat prawie nie wspominasz o okresie i boisz się nawet wypowiedzieć to słowo (zwłaszcza przy tacie!), będzie Ci o wiele trudniej otwarcie rozmawiać o tym, gdy sama zostaniesz mamą córki.

O tym jak rozmawiać z córką o miesiączce przeczytasz tutaj: DZIEWCZYNKA DOJRZEWA, CZYLI ROZMOWA O PIERWSZEJ MIESIĄCZCE

Mam przykrą wpadkę na koncie

Czasami lęk przed rozmową o okresie, wywołany jest przykrym zdarzeniem z przeszłości. Może zdarzyć się tak, że będąc nastolatką, na Twoich spodniach pojawiła się czerwona plama, która stała się tematem niewybrednych żartów w szkole. A może dostałaś okresu podczas jednej z pierwszych randek? Nieważne, co wywołało opór przed otwartym mówieniem o miesiączce, pamiętaj, że wiele z nas przeżyło to samo. Jestem pewna, że kobiety rozumieją takie sytuacje, bo znają je z autopsji.

To przez problem z “tym”

Barierą w otwartej rozmowie o miesiączce, może być również problem natury medycznej. Jeśli zmagasz się ze wstydliwymi i dokuczliwymi objawami podczas okresu, powinnaś zgłosić się do specjalisty. Nie ma sensu nakręcać problemu, bo stan psychiczny wpływa nie tylko na poziom stresu i złe samopoczucie, ale na całe nasze ciało i jego prawidłowe funkcjonowanie. Generalnie – każdy problem natury intymnej, który Cię niepokoi, powinien być skonsultowany ze specjalistą.

Cykl miesiączkowy – krótka powtórka

Wiem, że na pewno wiesz, czym jest miesiączka i na czym polega cykl menstruacyjny. Załączę jednak kilka informacji dla przypomnienia:

  • cykl trwa zazwyczaj 28 dni, pierwszy dzień przypada na pierwszy dzień wystąpienia krwawienia;
  • podczas owulacji z jajników uwalniana jest dojrzała komórka jajowa;
  • pęcherzyk zamienia się w ciałko żółte;
  • jeśli nie nastąpi zapłodnienie ciało żółte jest wydalane, a błona śluzowa macicy ulega złuszczeniu;
  • krew podczas okresu to wydalona błona śluzowa macicy;
  • wyróżniamy 3 fazy cyklu menstruacyjnego: folikularną (pierwsze 14 dni), owulację (24h) i lutealną (ok. 14 dni).

Nie wstydź się, ja też jestem kobietą!

Serio, na większości zdrowych kobiet, temat okresu nie powinien zrobić wrażenia. W końcu każda z nas ma lub miała miesiączkę, więc znamy ten temat od podszewki! Nie musisz ściszać głosu i ukrywać tampona w zaciśniętej pięści. Bo wiesz, nic co kobiece nie jest nam obce!

1 komentarz

Leave a Response