fbpx
Życie

Przepraszam, że mam fajnego męża!

Fajny mąż

Serdecznie Cię przepraszam, że mam fajnego męża. Takiego, który ma dwie ręce, potrafi odnieść pusty kubek po herbacie do zmywarki i wykąpać córki, a potem poczesać im włosy i zaśpiewać kołysankę. Że nie pije, nie bije i dba o mnie. No bardzo przepraszam, że nie mogę na niego narzekać. Jeśli Cię to pocieszy, to ideałem nie jest, ale z tego co wiem nikt jeszcze ideału nie spotkał.

Dobrze trafiłaś, ale po ślubie mu przejdzie – mąż

Mówili, że wyjątkowo dobrze trafiłam. Bo inteligentny i elegancki, drzwi otwiera do samochodu i kwiaty ładne przynosi. Ano czy trafiłam? W kapuście go przecież nie znalazłam! No nie, ja go wybrałam. Nie biorę byle czego, w końcu męczyć musiałabym się z nim do końca życia. Wiem,że istnieją rozwody, ale jakoś tak dziwnie, na ślubnym kobiercu myśleć o ewentualnym zwinięciu manatek.

Po kilku nieudanych związkach wiedziałam już czego chcę i wtedy napatoczył się On. Koleżanki z pracy nie wierzyły, gdy mówiłam, że to mój przyszły mąż, a tu psikus – po 5 miesiącach miałam już pierścionek na palcu. Podobno zaszłam w ciążę i dlatego tak szybko. Powiem Ci, że w takim razie to była wyjątkowo dłuuuga ciąża, bo starsza pojawiła się 1,5 roku po ślubie.

A skoro już o ślubie mowa – to nie zmieniło mu się. Wciąż przynosi kwiaty, pamięta o wszystkich rocznicach (nawet o tych, o których ja zapominam). Na kawę z koleżanką lub książką i na zakupy wysyła mnie za każdym razem, gdy widzi, że PMS mnie dopada albo mam gorszy dzień.

Był przy poczęciu, musi być przy wychowaniu – ojciec

Wychodzę z założenia, że skoro facet był przy Tobie w momencie poczęcia, to fajnie, żeby był też przy wychowaniu tegoż owocu. Pamiętaj, to nie jest tak, że mam fajnie, bo mąż mi pomaga przy dzieciach, bo wiesz, te dzieci to są też jego. On nie myje,nie czesze i nie odprowadza do przedszkola moich dzieci – one są NASZE.

Niestety trafiły mu się dwie córki, więc zamiast na piłkę wozi na balet. Musi też czasami zostać klientem najlepszego zakładu fryzjerskiego w mieście. Jakie to szczęście, że nie jest łysy! Nie to, że mam coś do łysych facetów, ale moje córki kochają tę zabawę i jeden klient w postaci mamy im nie wystarczy.

Życie z dziećmi to obowiązki, no niestety, przykro mi. Mimo tych wielu wspaniałych chwil i uniesień, jest też wycieranie tyłka po kupie i zmywanie wymiocin z podłogi.

Ideałów nie ma!

No nie ma. Nigdy nie zrozumiem, dlaczego w lodówce znajduję pusty słoik po ogórkach albo pustą butelkę po keczupie. Nie ogarnę też tego, że będąc przeziębionym można mierzyć sobie temperaturę 10 razy dziennie, w oczekiwaniu na pojawienie się gorączki. Denerwuje mnie też to, że gdy ja zdenerwowana wyrzucam z siebie jak pistolet maszynowy słowa, on siedzi, patrzy i milczy. A gdy pada standardowe pytanie: I co, nic nie powiesz?, on czeka, aż trochę ochłonę i dopiero wtedy mówi.

Mimo tego, że nie jest ideałem jest moim najlepszym przyjacielem. My po prostu ze sobą rozmawiamy. Nie zamiatamy nic pod dywan, czasami się spieramy, ale wiemy, że jesteśmy w tym wszystkim razem. To nasze życie, nasze obowiązki i nasze radości. Nie dzielimy na moje i jego. Mogę powiedzieć mu o wszystkim i wiem,że nie wyśmieje nawet najgłupszego pomysłu. Że mnie przytuli, gdy będzie mi bardzo smutno, tak bez powodu. Że w każdej sytuacji mogę na niego liczyć.

Łatwo Ci mówić, nie każda tak ma

A powiem Ci, że łatwo. Masz rację. Bo jasno stawiamy sprawy. Ile razy zamiast czekać,aż mąż ruszy się z kanapy, zrobiłaś coś za niego? Ile razy rozmawiałaś z nim szczerze? Ile razy zostawiałaś go z dziećmi samego? Ile razy zrobiłaś dla niego coś miłego?

Bez podziału obowiązków, ustalenia priorytetów i wzajemnej serdeczności daleko nie zajedziesz. Nie bądź dla niego niemiła, nawet jeśli on taki jest. Nie rób wszystkiego za niego, nie unikaj rozmowy. Daj mu szansę, pozwól przewinąć dzieciaka, on wcale nie zrobi tego gorzej niż Ty. Wdrażaj go w życie, nie wykluczaj. Nie strasz, nie groź i nie szantażuj. To do niczego dobrego nie doprowadzi. A jeśli jest przypadkiem beznadziejnym, może po prostu go rzuć, bo szkoda reszty Twojego życia na walkę z wiatrakami.

1 komentarz

Leave a Response