fbpx

To, że mam rękę do kwiatów wiem nie od dziś. Każda uprawa, której się tknęłam stawała się “Tajemniczym ogrodem”. Oczywiście tym z pierwszej części książki. Skąd u mnie taka umiejętność zapytasz? Ano to dar. Inaczej tego ująć nie mogę. Czasami wręcz nie wypada być skromnym. Też masz ochotę zostać domową Mają w ogrodzie? Sprawdź jak ja to robię, znajdziesz tu trzy genialnie triki, które odmienią Twój dom. Jak mawia klasyk – “u mnie się sprawdziło”.

Wpis ten powstał jako odpowiedź na ogromne zainteresowanie tematem domowego ogrodnictwa, jakie pojawiło się na moim fanpage’u.

https://www.facebook.com/231701954445915/posts/286648642284579/

Nie przedłużam, wiem że temat wywołuje wiele emocji, a zdjęcie rozbudziło w Tobie wielkie nadzieje. Ty też możesz zostać Januszem ogrodnictwa, to proste!

Po pierwsze – wybierz roślinę dopasowaną do otoczenia

W momencie wybierania rośliny musisz widzieć oczami wyobraźni miejsce, w którym ją umieścisz. Bardzo ważne jest to, aby dostosować uprawę pod warunki, jakie możesz zapewnić pupilowi. Z własnego doświadczenia wiem, że łazienka bez okien to wspaniałe miejsce dla roślin. Osobiście do takiegoż pomieszczenia polecam plastikowego storczyka z Ikei. Czuje się tam idealnie!

Wróćmy jednak do przykładu ze zdjęcia – ten wspaniały okaz to Calathea. Pani w kwiaciarni rozwiała moje obawy i wyjaśniła, że to silna roślina i nie powinnam mieć z nią większych problemów, jeśli będę stosowała się do wskazówek. W trosce o jej rozwój wybrałam więc miejsce nasłonecznione, takie jakie uwielbia. Napis na dołączonej ulotce brzmiał: No full sunlight, więc idealnie! Ty też zwracaj uwagę na oznaczenia i już na etapie wyboru rośliny, wybieraj miejsce, w których chcesz ją umieścić.

Po drugie – woda i systematyczność

Woda. Fraza kluczowa ogrodnictwa. Musisz sprawdzić ile wody potrzebuje i jak często trzeba roślinie taki luksus zapewnić. Calathea lubi wilgotne podłoże, nie można jej przelewać, powinno się ją podlewać 2-3 razy w tygodniu. Jeśli zapominasz o takich prozaicznych czynnościach, to polecam Ci ustawienie przypomnienia w telefonie, które będzie czuwać nad losem Twojego pupila. Jak widzisz, u mnie ta metoda sprawdziła się idealnie!

Dbałam, by wilgotność gleby była cały czas na odpowiednim poziomie. Zawsze pod ręką miałam butelkę z wodą, żeby podlać roślinę w odpowiednim momencie i cieszyć się zielenią w sypialni.

Po trzecie – nie poddawaj się

Mi też na początku nie wychodziło! Serio! Nie poddawaj się i nie zrażaj ewentualnymi porażkami na początku swojej przygody z domowym ogrodnictwem. Kilka niedopieszczonych roślin, milion pożółkłych liści i kilkanaście zabitych kaktusów, nie jest znakiem, żeby odpuścić! Czytaj o potrzebach kwiatów domowych i wdrażaj wskazówki w życie. Bądź Januszem ogrodnictwa!

P.S. Pod postem pojawił się komentarz, że pewnie kwiatek był chory – tak, potwierdzam. Zobaczył mnie i wybrał śmierć!

Leave a Response