fbpx

jesteś wyjątkowa

kim jesteś mamą, żoną czy kobietą
Życie

Kim jestem? Żoną, mamą, a może po prostu kobietą?

Mam wrażenie, że kobiety w Polsce boją się powiedzieć, że są po prostu kobietami. Brzmi śmiesznie prawda? Ale jakbyś miała w kilku zdaniach opowiedzieć o sobie, to od czego byś zaczęła? Rodzina, zawód, pasja? Czy jedyną definicją Twojej osoby jest rola społeczna, którą pełnisz?
Życie

Chciałabym, ale mąż się nie zgadza, czyli miej to w nosie

Mąż i żona - najbliższa, a zarazem najdalsza rodzina. Niby jedność, ale odrębność musi być. Dobrze podjąć razem decyzję o dzieciach, domu, czy polisie na życie. Fajnie też podzielić się obowiązkami i mieć wspólną wizję świata. Są jednak takie sfery życia, w których jego zdanie powinnaś mieć w nosie. Zbyt często słyszę, że: "bardzo bym chciała, ale mąż się nie zgadza". Nie daj się zamknąć w pudełeczku, miej głos i decyduj o sobie! Nie jesteś niewolnicą jego widzimisię.
nie tylko dzieci
Dzieci

Nie wszystko kręci się wokół moich dzieci, czyli mam też swoje życie

Zdecydowanie nie wszystko w moim życiu kręci się wokół dzieci. I możesz mi teraz napisać, że jestem złą matką, możesz zamknąć tę stronę i po prostu sobie pójść. Jeśli jednak masz chęć zostać tu do końca i sprawdzić, co mam w głowie, to serdecznie Cię zapraszam. Bo nie uważam, że jestem złą matką. Dbam o samodzielność dziewczynek i nasze wspólne szczęście.
pozytywna energia
Życie

Why so serious? Czyli skąd brać pozytywną energię

No właśnie, skąd brać pozytywną energię? Wciąż słyszę to pytanie i wiesz co? Odpowiedź jest bardzo prosta. Trzeba zacząć podchodzić do życia trochę mniej serio. Dać sobie trochę luzu, odpuścić. Nie, nie namawiam Cię do porzucenia domowego ogniska, zaniedbania obowiązków i wyjazdu na koniec świata. Chociaż jakiś weekend z dala od rodziny i problemów dnia codziennego byłby wskazany. Jak zatem znaleźć w sobie ten cudowny luz?
tlumaczenia
Życie

Kobieto! Nie musisz się tłumaczyć!

Wiesz, że wcale nie musisz tłumaczyć się ze swoich wyborów? Masz prawdo do podejmowania własnych decyzji, nie musisz ich zawsze argumentować. Nie wiesz o co mi chodzi? Ano o to, że na pewno często dorzucasz milion słów na wytłumaczenie swojego postępowania. Nie informujesz otoczenia, od razu włączasz tryb "obrona" - dlaczego i za ile. Nie przyjmujesz komplementów, usprawiedliwiasz się i przejmujesz opinią innych. Podstawowe pytanie brzmi - po co?
Życie

Nie chcę żyć “tak sobie”, chcę od życia więcej!

Nie zgadzam się, by żyć "tak sobie". By wstawać rano i mówić sobie, że "jakoś to jest". Myśleć, że nic się nie zmieni, że lepiej nie narzekać. Nie chcę przeciętności, spełnienia minimum moich potrzeb. Chcę od życia więcej! Może to dlatego, że lubię wyzwania? Gdy coś przychodzi zbyt prosto, nie jest już dla mnie tak atrakcyjne. Chcę się rozwijać, pokonywać bariery, rozwiązywać problemy i działać. Marzy mi się taki lepszy świat dla mnie i mojej rodziny. Ten typ tak po prostu ma. Niestety Ciebie też będę na to namawiać. Sorry, tak mam - chcę by innym też żyło się lepiej.
Skacz, nikt nie będzie Cię wspierał
Życie

Skacz! Nikt nie będzie Cię wspierać, nikt nie poklepie Cię po ramieniu, ale to nieważne

Jeśli masz plan, potrzebę i chęć, to skacz. Serio, jeśli czekasz, aż ktoś powie Ci, że to wspaniale, to możesz się nie doczekać. Niestety wszyscy dookoła bardziej cieszą się z porażki innych niż z sukcesu. Nie wiem, czy znajdują w tym radość, czy po prostu zazdroszczą innym odwagi. Skłaniam się bardziej ku drugiej opcji, ale i tak się nie dowiem, bo życzę innym wszystkiego, co najlepsze. Cieszę się z sukcesów, inspiruję się ich odwagą i klepię po ramieniu, żeby dodać otuchy.