Something went wrong!
Error 404
Looks like something went completely wrong. Don't worry, it can happen to the best of us 🙂
Popular Stories
Niech skończy się ten weekend, czyli poniedziałek z przymrużeniem...
Kiedyś nienawidziłam poniedziałków. Nie to, żebym teraz pałała do nich jakąś ogromną sympatią, ale... często czuję ulgę. Co się w takim razie zmieniło? Czy wydarzyło się coś magicznego? Tak! Moje dzieci poszły do przedszkola i wtedy zadziała się magia! Kiedyś w niedzielne popołudnie miałam chęć płakać, teraz tupię radośnie nóżkami, kiedy już położą się spać! Ten post piszę dla Ciebie z lekkim przymrużeniem oka, nie traktuj każdego słowa całkiem serio. Matki muszą mieć trochę dystansu do rzeczywistości.
Nie chcę żyć “tak sobie”, chcę od życia więcej!
Nie zgadzam się, by żyć "tak sobie". By wstawać rano i mówić sobie, że "jakoś to jest". Myśleć, że nic się nie zmieni, że lepiej nie narzekać. Nie chcę przeciętności, spełnienia minimum moich potrzeb. Chcę od życia więcej! Może to dlatego, że lubię wyzwania? Gdy coś przychodzi zbyt prosto, nie jest już dla mnie tak atrakcyjne. Chcę się rozwijać, pokonywać bariery, rozwiązywać problemy i działać. Marzy mi się taki lepszy świat dla mnie i mojej rodziny. Ten typ tak po prostu ma. Niestety Ciebie też będę na to namawiać. Sorry, tak mam - chcę by innym też żyło się lepiej.
Opowieść podręcznej, czyli serial, który zwalił mnie z nóg...
Uwielbiam oglądać seriale, a Ty? Widziałaś "Opowieść podręcznej"? Jeśli nie, to nie martw się - nie będzie spojlerów. Też nie lubię, gdy ktoś zamiast zaciekawić, po prostu zdradza mi zakończenie. Większość seriali oglądamy razem, z mężem. Gdy dzieciaki pójdą spać, potrafimy obejrzeć 2-3 odcinki pod rząd. Trochę inaczej jest w przypadku "Opowieści podręcznej" - temat jest trudny, a sceny są często tak ciężkie, że nie dałabym rady obejrzeć ich w towarzystwie mężczyzny. To serial, który zwalił mnie z nóg.